Kosmetyki do makijażu dwudziestolatki

Makijaż dwudziestolatkiPodstawowym kosmetykiem bazą powinien być jak zawsze podkład. Dwudziestoletnia skóra nie wymaga takiego krycia, jak skóra trzydziestoletniej koleżanki. Podkład dla dwudziestolatki powinien być lekki, można go z powodzeniem zastąpić kremem koloryzującym. Tym bardziej, gdy masz dobrą skórę pozbawioną jakichś strasznych niedoskonałości. Rynek kosmetyczny obfituje w tonery, czy kremy koloryzujące, bądź takie, które tylko delikatnie barwią naszą skórę. Tak przygotowana do dalszego makijażu cera staje się wyrównana i świetlista. Wybrednym polecam emulsję tonującą Aqua- D+ firmy Lierac, która nadaje buzi piękny odcień, przy czym jako jeden z niewielu kosmetyków tego typu nie nabłyszcza obficie skóry. Efekt jest doskonały do wyjść na dzień. Mogą go używać nawet panie o skórze z tendencją do świecenia się. Cena jest także przyzwoita, bo nie przekracza 80 zł. Jeśli mimo to uważasz, ze to za duży wydatek możesz z powodzeniem zakupić krem tonujący Ziaja, Vichy albo Nivea. Ważne jest, by dany kosmetyk baza miał działanie pielęgnacyjne oraz ochronne. Należy pamiętać, ze podkład czy krem koloryzujący dobieramy zawsze do rodzaju cery.

Dwudziestoparolatka z powodzeniem może używać rozświetlaczy, które podkreślą świeżość jej cery i dodadzą więcej promienności. Po nałożeniu podkładu lub na zakończeniu makijażu rozetrzyj trochę lśniącego kosmetyku na kościach policzkowych, nosie czy skroniach. Może to być specjalny puder rozświetlający, krem nabłyszczający, czy też pastelowy ? biały, czy perłowy cień do powiek. Póki jesteś młoda powinnaś z tego korzystać.

Połysk wygląda dobrze tylko na jędrnej i zwartej skórze. Za paręnaście lat nie będziesz mogła sobie na to już pozwolić.

Powinnaś eksperymentować z cieniami do powiek. Masz napiętą skórę, każdy odcień będzie się dobrze prezentował na takim podłożu. Jeśli masz problem z utrzymaniem cieni do oczu w ryzach używaj jako podkładu odrobiny pudru czy tez profesjonalnej bazy do powiek. Na co dzień nakładaj i rozcieraj cienie do powiek opuszkami palców ? to doskonała metoda. Na duże wyjścia zrób sobie tzw. przydymione oczy. Obwiedź je ciemnym kolorem, nakładając cień lub kredkę u nasady rzęs. Następnie rozetrzyj kosmetyk pacynką bądź patyczkiem higienicznym. Mascary do rzęs mogą być z powodzeniem nie tylko czarne klasyczne, ale i kolorowe.

Usta to teraz Twój atut, są jędrne i soczyste.

Najbardziej wdzięczne, świeże i nęcące są usta młodej dziewczyny pomalowane błyszczykiem nawilżającym albo zwykła pomadką ochronną. W wersji wieczorowej może to być błyszczyk z brokatem. Reasumując każdy wizażysta odradzi kobiecie dwudziestoletniej intensywne i ciemne pomadki. Rzadko taki kolor upiększa młodą kobietę. Trzeba mieć specyficzny typ urody i bardzo klasyczny styl, by nosić taki kolor na wargach. Poza tym to dodaje lat.

Matowienie cery także nie jest wskazane.

Owszem nieestetyczne świecenie jest okropne, ale mat absolutny także nie doda świeżości.

Lekko błyszcząca skóra jest oznaka młodości. Ciemny kontur ust i jaśniejsze wypełnienie to kolejny błąd w makijażu. To nie jest seksowne, a pretensjonalne i niegustowne. Eksperymenty to motto i przywilej dwudziestolatki. Na minimalizm i klasykę przyjdzie jeszcze czas, gdy skóra przestanie być idealna.

Nie ma komentarzy

Brak komentarzy.

Comments RSS TrackBack Identifier URI

Dodaj komentarz