Rozszerzone pory – zmora nie tylko nastolatek
O wielkości naszych porów decydują niestety głównie geny. Nie jest to najlepsza wiadomość dla tych kobiet, które cierpią na tą przypadłość. By pory nie powiększały się należy odpowiednio o nie dbać, oczyszczać cerę i zwracać uwagę na kosmetyki, które kupujemy.
Niewiele osób wie, iż na skórze twarzy mamy około 20 tysięcy porów.
Przez te niewielkie ujścia na powierzchnię skóry wydostaje się łój, produkowany przez gruczoły łojowe. Jeśli kobieta ma małe pory, wówczas jej twarz optycznie wygląda lepiej. Cera wydaje się gładka i jednolita. Kobieta, która ma na twarzy duże pory stwarza wrażenie mniej atrakcyjnej. Jej buzia wydaje się ziemista i niejednorodna. A to nie kojarzy się ze zdrowiem.
Jak wspomniałam pory to ujścia gruczołów łojowych . W tych miejscach gromadzi się zrogowaciały naskórek, kurz i resztki kosmetyków. Gdy jeden ze składników naskórka, zwany keratyną, wejdzie w reakcję z tlenem, wówczas resztki te ciemnieją, tworząc zanany nam ciemny punkcik.
Tak powstają zaskórniki.
Gdy ujścia porów ulegają zapchaniu, łój nie ma ma szans wydostać się na zewnątrz. Por ulega wówczas powiększeniu, jest rozpychany od wewnątrz, dlatego tak ważne jest dokładne oczyszczanie cery. Zalegający długo łój może doprowadzić do infekcji bakteryjnej. Tak powstają krosty i wszelkie grudki zapalne. Walka z rozszerzonymi porami to nie tylko walka z defektem kosmetycznym.
Zanieczyszczone pory mogą stać się podłożem chorób skórnych, jak trądzik, czy łojotokowe zapalenie skóry. Warto kontrolować stan swoich hormonów u specjalisty. Czemu? Otóż zazwyczaj na problem rozszerzonych porów cierpią osoby, u których wykryto problemy hormonalne. Warto sprawdzić to zanim stan cery nie ulegnie pogorszeniu. Aktywność gruczołów łojowych zależy od androgenów, czyli męskich hormonów płciowych. Kobiety także posiadają te hormony, więc nie zwlekaj i zadbaj o swe zdrowie i urodę.
Nie ma komentarzy
Brak komentarzy.
Comments RSS TrackBack Identifier URI
Dodaj komentarz